REKLAMA

Problem władz. Dwa

Przed tygodniem pisałem felietonowo o „syryjskim” problemie władzy. I oczywiście naszym, obywatelskim, i to nie tylko poniekąd naszym. Dzisiaj geograficznie nieco bliżej. Po sąsiedzku.

O polsko-litewskich problemach tych, którzy rządzą. Z obu stron granicy. Wybierzmy znowu świętego z bieżącego kalendarza do współpracy. W ubiegłym tygodniu patronował nam święty Efrem, dzisiaj niech patronem zostanie święty Tomasz Morus (wspomnienie 22 czerwca). Dlaczego on? O tym jednak dopiero na zakończenie. Najpierw o tym, jaki problem (problemy) z sąsiadami pozostaje w sferze tych omijanych, chowanych pod dywan. Naturalnie, chodzi o nasze kontakty z Litwinami przede wszystkim na poziomie wspólnej i oddzielnej historii oraz traktowania Polaków mieszkających dzisiaj w państwie nad Niemnem. Najpierw historia. Ta prezentowana dzisiaj. z dzisiejszego punktu widzenia, interesów politycznych, podkreślania ważnego dla Litwinów momentu, czyli procesu budowania samodzielnej tożsamości. Muszą więc przy tym obrywać mniejszości po głowie. I tak się dzieje. Na wielu polach. Ostatnio z udziałem policji w polskiej szkole w Wilnie. Pozazdrościć możemy jedynie mądrości w podkreślaniu patriotyzmu przez Litwinów. Prostego aż do bólu, nie nacjonalistycznego wbrew pozorom i z niemałym udziałem Kościoła. U nas - z takiego okazywania patriotyzmu byłaby jedna kpina. Tak sadzę. A może już nie? A muzea? Nowoczesne, dopieszczone, odwiedzane tłumnie. Z pomijaniem, jak się tylko da, tych czterystu lat współzamieszkiwania pod wspólnym znakiem Orła i Pogoni. I taki kamyczek: nasze Muzeum Historii Polski w najbliższym czasie nie powstanie. Nie ma dotacji UE! Problem władzy?
Długo można wyliczać drobiazgi lub całkiem duże, wspólne problemy. Polacy na Litwie, jak już pisałem, mają wiele uwag do zainteresowania się ich sytuacją. Naturalnie, głównie do władz, ale nie tylko. Pomagamy, współpracujemy prywatnie, czasem za sprawą ngo`s. To jednak ciągle niewiele. Nie ma systemowych, długoterminowych pomysłów. Jak temu zaradzić? Współpracować z każdą ze stron, naciskać na rządzących, ożywić mądrą aktywność stowarzyszeń (wspominając skorzystać z doświadczeń „Wspólnoty Polskiej” z czasów Andrzeja Stelmachowskiego). Opiniować, oburzać na szkodliwe rozwiązania. To się sprawdza. W praktyce. Litwini, tak jak my, wiele tematów podsumowują - to jest problem władz - i odkładają sprawę, ale namówieni do współpracy chętnie poznają sąsiadów, pracują razem, budują przyszłość własną, sąsiedzką, a także naszej mniejszości w swoim państwie. Tego doświadczyłem w czasie projektu litewsko-polskiego, spotkania młodzieży, które w swobodnym tłumaczeniu nazywa się „Spotkanie znajomych, ale obcych”. I będzie z tego, w moim przekonaniu, dobry dla każdej ze stron ciąg dalszy. Czy władze po obu stronach wykorzystają tego typu projekty? Ich efekty? Oby. Wreszcie na koniec: dlaczego święty Tomasz Morus patronuje dzisiejszemu tekstowi? Nie z tego, zupełnie oczywistego, biograficznego powodu - męczeństwo, biorące się z obrony wiary, ale przede wszystkim dlatego, że uchodził on za urzędnika mądrego, wzorowego, bardzo kompetentnego, choć często niepokornego. Czego nam potrzeba w kontaktach z sąsiadami, które są (nie tylko) problemem władz? Ano właśnie dwóch kierunków - dobrych, wspólnych projektów i nie do końca poprawnych politycznie urzędników.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Problem władz. Dwa

Zakończyła się sprawa, jakiej jeszcze nie było. Na ławie oskarżonych zasiadało 36 osób.

Nie mają sklepu, ani przystanku autobusowego. Przez wioskę przejeżdżają pociągi, ale się w niej nie zatrzymują. Zabłocie, wioska leżąca zaledwie kilometr od Bystrzycy Kłodzkiej, to zupełnie inny świat...

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×