REKLAMA

Trwa walka o zamek

Jest szansa na ratunek Zamku w Ratnie Dolnym, ale nie ma porozumienia.

Czesław Adamowicz, który chce kupić średniowieczny zamek rycerski nie może nawiązać nici porozumienia z obecnym właścicielem zabytku i firmą, która jest właścicielem przyzamkowego folwarku.

Były rozmowy, były spotkania i ciągłe zmiany zdania. Po miesiącach i latach rozmów sprawa stanęła w miejscu, a średniowieczny zabytek wciąż czeka na ratunek.

Z USA do Polski
- Pewnego razu przyjechałem do Polski ze Stanów Zjednoczonych i postanowiłem, jako że jestem szlachetnie urodzony, zamieszkać w pałacu. 50 lat temu zacząłem szukać takiego pałacu - mówi nam Czesław Adamowicz. - Znalazłem takie pałace w Bożkowie, Gorzanowie i Kamieńcu Ząbk. Nie udało się. Dlatego też w tamtych czasach nie kupiłem nieruchomości, ale nadarzyła się okazja w tych czasach - dodaje. Teraz, Czesław Adamowicz mieszka w pałacu w Kaleniu w centralnej części Polski. Przez krótki czas był też właścicielem pałacu w Gorzanowie, ale jak mówi, pałac mu się nie podobał, więc go sprzedał. - Chciałem zakupić coś super historycznego, również pod względem architektonicznym, a zarazem coś znanego. Od kilku lat poszukiwałem takiego miejsca. Jednym z takich miejsc jest nadal Bożków, ale właściciel nie chce sprzedać pałacu za takie pieniądze jakie mu daję. Sam kupił pałac za milion dwieście, a teraz chce cztery, czy nawet siedem milionów złotych - twierdzi Czesław Adamowicz. - Znalazłem jeszcze pałac w Kopicach w województwie opolskim. Spodobał mi się do ratowania też Zamek w Ratnie Dolnym. Ruina kompletna, z której można coś zrobić, ale warunek jest jeden: świnie nie mogą być hodowane w folwarku - dodaje.
Nić nieporozumienia
I tu zaczynają się nieporozumienia. Obowiązujący podział geodezyjny spowodował, że zamek i przyzamkowy folwark mają dwóch różnych właścicieli. Zabytek jest w rękach prywatnych, folwark zaś jest własnością spółki Pol – 010, ale częściowo ma tam też swoje udziały przedsiębiorstwo rolne z Ziębic. - Warunkiem zakupu zamku było scalenie go z folwarkiem, żeby było to pod moim zarządem - twierdzi Czesław Adamowicz. - Obecni właściciele folwarku nie mają zamiaru hodować zwierząt, ale ja muszę mieć pewność w 100%. Najpierw chciałem zakupić folwark, później zamek, ale pertraktacje z jego właścicielem trwają już z kolei trzy lata. Dostałem oferty bez ceny, warunków i żadnych dokumentów. Zamek miałem odkupić za długi, które obecny właściciel posiada w urzędzie gminy - dodaje.
Burmistrz robi co może
- Zrobiłem więcej niż oni wszyscy razem, bo doprowadziłem nawet do tego, że rada podjęła uchwałę upoważniającą mnie do nabycia całej tej nieruchomości od skarbu państwa, czy od spółek. Pod warunkiem, że będziemy mieć możliwość zbycia tego - przypomina burmistrz Jan Bednarczyk. Niestety, jak twierdzi, to właśnie wtedy zaczęły się przepychanki.
Przejmie gmina
Szansą byłoby przejęcie zamku przez władze gminy za niezapłacone podatki. - Może i taka jest też decyzja rady. My w tej chwili prowadzimy procedurę przejęcia w dwóch inwestycjach. Jedna inwestycja to jest dawny tartak w Ścinawce Śr. Ale zmierzamy też do przejęcia tego kompleksu w Ratnie. Będziemy chcieli zrównoważyć kwoty. Dzisiaj zobowiązania właściciela są na poziomie 350 tys. zł względem gminy, a właściciel uciekając przed tym wycenił swoją nieruchomość na 800 tys. zł i przekazał do spółki Śląsk Wrocław. Ale na dziś to nasza wartość jest bliższa prawdy. Jeżeli będzie już taka okoliczność, że będzie można przystąpić do przejęcia, to wówczas muszą wkroczyć szacunki biegłych, ocena wartości i w procedurze sądowej jesteśmy zdecydowani tę nieruchomość przejąć, ale tylko tę, która należy do zamku, łącznie 5,5 ha gruntu - dodaje. Do zamku w podziale geodezyjnym powinna należeć cała część stanowiąca zasób historyczny. - To był błąd mojego poprzednika. Kiedyś się temu sprzeciwiłem i teraz też. Na szczęście poparł mnie konserwator - mówi Bednarczyk. - To nie znaczy, że trzeba to od razu sprzedać, ale jeżeli my tego nie wydzielimy, nie powstaną nowe działki zabudowane tymi obiektami historycznymi, to nigdy do tego nie doprowadzimy. O to rozbiło się ostatnie spotkanie. Proponuję przekazanie drogi gminnej jako drogi dojazdowej do zamku, a tam się wymyśla, że będzie to przeszkadzać mieszkańcom jednego budynku. To nieprawda, bo to jest dawna droga folwarczna, a drogę naszą, która prowadzi do zamku, tą w alei, jestem gotów przekazać nieodpłatnie przyszłemu nabywcy całej nieruchomości, żeby miał wewnętrzną drogę zamkową, tak jak to było historycznie - dodaje.
Fundacja patrzy co się dzieje
Od 2013 r. sprawą Zamku w Ratnie Dolnym zajmuje się też Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody. Niestety również jej przedstawiciele nie spodziewają się przełomu w najbliższym czasie. - Staramy się o wywłaszczenie właściciela na rzecz skarbu państwa lub gminy. Po 22 latach nic nie robienia przez niego, chyba na to najwyższy czas. Tu jednak potrzebna jest pomoc konserwatora zabytków, ale na razie wszystko jest na etapie wydawania nakazów itp. - przyznaje Karol Marczak, prezes Fundacji Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody. Jeden sukces na swoim koncie działacze Fundacji już jednak mają. 30 kwietnia Sąd Rejonowy w Trzebnicy skazał Edwarda P., właściciela zamku, na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszenia na 2 lata. Dodatkowo Sąd orzekł od oskarżonego nawiązkę w wysokości 10 tys. zł na rzecz Fundacji. - Sąd orzekł, że dokonał on przestępstwa polegającego na świadomym doprowadzeniu do uszkodzenia zespołu zamkowego w Ratnie Dolnym - przypomina Marczak.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (5): Trwa walka o zamek

Obrazek użytkownika Czytelnik
  • Czytelnik
  • 15-01-2019

Czesław Adamowicz gdy był właścicielem Pałacu w Gorzanowie wraz z kompleksem parkowym pogorszył i zdewastował stan całej nieruchomości. Przez lata teren popadał w ruinę, a teraz nie ma wstydu i mówi, że mu się nie pobadał dlatego go sprzedał. Bezczelność i hipokryzja na najwyższym poziomie szlachetnie urodzonego.
Obrazek użytkownika Yoko
  • Yoko
  • 15-01-2019

Pałac w Gorzanowie to perła na Dolnym Śląsku. Adamowicz ograbił go z resztek. Kupił za niewielkie pieniądze, sprzedał za miliony, handluje kulturą. Takim ludziom nie można powierzać dorobku kultury albowiem to handlarz a nie kolekcjoner.
Obrazek użytkownika lu
  • lu
  • 15-01-2019

Gorzanów na szczęście ma teraz takiego właściciela jakiego można życzyć innym pałacom. Miejsce zostało ocalone przed chciwością ludzi którzy wspaniałe budynki doprowadzają do ruiny....wstyd panowie!
Obrazek użytkownika Cela
  • Cela
  • 16-01-2019

Poodbierali zamki, tak jak w Szczytnej i przez boże miłosierdzie wyrzucają na bruk. Tych chorych ludzi zamek był domem, a teraz rozpirzyć ich po Polsce.
Obrazek użytkownika Mkkk
  • Mkkk
  • 19-01-2019

Co masz do szlachetnie urodzonych !!My szlachta ratujmy ten kraj to nam zabrano pałace .Sprawiedliwość musi być i ludzie szlachetnie urodzeni muszą być docenieni i chwała obdążeni A nie wróżkami i zabobony od czci nas .

Patryk Wild, radny sejmiku województwa dolnośląskiego spotkał się z władzami gmin Nowa Ruda i Radków. Omawiano koncepcję przejęcia linii kolejowej od samorządów i ponownego uruchomienia Kolei Sowiogórskiej. Ujawniamy pierwsze szczegóły tej reaktywacji.

Magdalena Wielczyk to pierwsza w historii Kolei Dolnośląskich kobieta, która poprowadzi pociągi i szynobusy w białożółtych barwach.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×