REKLAMA

Nie narzeka, robi swoje

Specjalistyczne Centrum Medyczne w Polanicy-Zdroju to szpital inny niż wszystkie. Dlaczego? O tym właśnie rozmawiamy z Renatą Jażdż-Zaleską, prezesem SCM-u

Ile lat kieruje Pani SCM-em?

Minęło już 7 lat.

Różnica między panią a poprzednimi szefami SCM-u - moim zdaniem – jest taka, że Pani nigdy nie narzeka na za niskie kontrakty, problemy z personelem...

Mam taki charakter, że nie lubię biadolić. Od dziecka byłam optymistką. Uważałam, że ze wszystkim można sobie poradzić.

Optymizm i zarządzanie służbą zdrowia w Polsce dotychczas w parze nie szły...

W zarządzaniu to jest tak, że dobry menadżer to – moim zdaniem - taki, który ma marzenia i zaczyna je realizować. Przychodząc do Polanicy-Zdroju miałam spore doświadczenie z wielu różnych miejsc, zwłaszcza z zarządzania w samorządzie gminnym i powiatowym, a także wojewódzkim, bo taki epizod też zaliczyłam. To dało mi dużą wiedzę z zakresu decyzji administracyjnych, realizacji budżetu od stycznia do grudnia... Oprócz tego posiadałam także spore doświadczenie w zarządzaniu placówkami medycznymi. Mam na koncie kilkadziesiąt projektów restrukturyzacyjnych, które pomagałam wdrażać w szpitalach powiatowych. Polanica-Zdrój jest wyjątkowym miejscem; tutaj jest szpital innych niż wszystkie powiatowe placówki. Po pierwsze, bo to uzdrowisko z dużą ilością kuracjuszy i turystów, po drugie miejsce oddalone od ośrodków akademickich. Mimo to udaje się nam zabezpieczać opiekę zdrowotną na wysokim poziomie. Aby to robić potrzebne są niestety albo stety pieniądze…

No właśnie, w szpitalu w Kłodzku prawie 8 mln zł straty za 2018 rok, w Polanicy-Zdroju 1,8 mln zł przeznaczono na nagrody dla pracowników. Jak to jest możliwe?

Jesteśmy spółką kapitałową, akcyjną i zysk bilansowy wyliczamy tak jak powinno się to robić, czyli nie dodajemy wysokości amortyzacji. Miesięczna wartość amortyzacji to ok. 700 tys. zł, co rocznie daje ok. 8 mln zł czystych środków fi nansowych. Bo co innego jest zysk papierowy, a co innego pieniądze w kasie. My te środki w kasie mamy i przeznaczmy je na inwestycje. Startowałam w Polanicy-Zdroju w 2012 roku, 2 września…

Czyli mamy rocznice (wywiad był nagrywany 2 września)?

Tak i właśnie podjęłam decyzję, że pracownicy otrzymają premie uznaniowe. A wracając do mojego startu, to od 2012 roku cały czas mamy wynik bilansowy dodatni. To pozwoliło nam na budowanie kapitału na tak zwany wszelki wypadek, gdyby coś się wydarzyło, np. przegrany proces sądowy z pacjentem. Mamy świetnych lekarzy specjalistów, ale błędy medyczne zdarzają się wszędzie. Dlatego dbamy o to, żeby pracownicy nie byli przepracowani…

Pamiętam rok 2013, kiedy mówiło się, że redukcja etatów w SCM jest zbyt daleko idąca i że to może w niedalekiej perspektywie czasowej doprowadzić do problemów w leczeniu pacjentów, bo będzie za mało personelu. Nic takiego się jednak nie wydarzyło...

Personelu było za dużo. Ale kiedy robiłam restrukturyzacja zatrudnienia, to nie w obszarze personelu białego – ani jedna pielęgniarka i ani jeden lekarz nie zostali wtedy zwolnieni. Restrukturyzacja dotyczyła wyłącznie pozostałego personelu, bo było go za dużo. Przechodziłam korytarzem i zadawałam pytanie: co pan będzie dzisiaj robił, a pracownik odpowiadał: nie wiem, co mi szef każe. I takich niewiedzący co będą robić pracowników było całkiem sporo. Tymczasem szpital pieniądze ma przeznaczać przede wszystkim na leczenie pacjentów. Dlatego cały czas, odkąd tutaj jestem, zatrudniamy nowych lekarzy i pielęgniarki, bo co roku mamy nowe działalności medyczne.

Te nowe działalności i co za tym idzie inwestycje to?

Staliśmy się ośrodkiem – jeśli chodzi o kwestie medyczne – bardzo ważnym i zauważalnym w kraju i w Europie. Leczymy wielu pacjentów z Polski, ale także z zagranicy. Realizujemy także działalność naukową związaną z kształcenie przeddyplomowym i podyplomowym lekarzy. Oddział chirurgii plastycznej ma najwięcej rezydentów. Jesteśmy ośrodkiem wiodącym, jeśli chodzi o kształcenie lekarzy tej specjalizacji. A inwestycje to m.in. wymiana tomografu komputerowego, zakup rezonansu magnetycznego, wymieniliśmy mnóstwo sprzętu na blokach operacyjnych, unowocześniliśmy oddział okulistyczny...

Jakie plany i marzenia ma Pani wobec SCM-u na najbliższe lata?

Mam jeszcze klika planów. Idziemy do przodu i chcemy się rozwijać. Trzymam się zasady: przynajmniej jedna nowa działalność medyczna w szpitalu w ciągu roku. W tym roku otworzyliśmy już poradnię psychologiczną, a kolejna, o którą już aplikujemy, to poradnia preluksacyjna (zajmuje się wykrywaniem wad wrodzonych i rozwojowych stawów biodrowych u dzieci – przyp. red.). Jeśli ją otworzymy rodzice z dziećmi nie będą musieli już jeździć do Wrocławia, bo tam jest najbliższa taka poradnia. Chcemy też rozszerzyć zakres świadczonych usług w kardiologi inwazyjnej. Dbamy też o komfort, tak pacjentów jaki i pracowników. W tym roku, w związku z tym, że klimat nam się zmienia, w kilku poradniach zainstalowaliśmy klimatyzację. Jesteśmy szpitalem, który nie oszczędza na leczeniu chorych. Leki najwyższej jakości i sprzęt z najwyższej półki.

A problemy i ograniczenie? Jeśli co roku będzie Pani wprowadzała nowe usługi, to wkrótce ten duży szpital może zrobić się za ciasny...

Rzeczywiście, wolnej przestrzeni mamy coraz mniej. Uruchamiamy takie usługi, które można prowadzić w już istniejących poradniach, tylko w innych godzinach. Natomiast nowy oddział zabiegowy już się nie da utworzyć, bo po prostu nie ma na to miejsca. Mamy także - podobnie jak większość szpitali w Polsce – problem z zatrudnianiem pielęgniarek. Na szczęście to się zmienia. W tym roku na większości uczelni zabrakło miejsc przy rekrutacji na studia pielęgniarskie i ratowników medycznych. To większe zainteresowanie wynika ze wzrostu wynagrodzenia wśród personelu pielęgniarskiego.

Milionowe inwestycje

CM to szpital, który bez przerwy inwestuje w sprzęt medyczny i nowe technologie. Poniżej kilka ważnych inwestycji z ostatnich 4 lat. > Sierpień 2019 Zakup dwóch karetek transportowych – 455 tys. zł > Sierpień 2018 Zakup dwóch Toyot dla fi zjoterapeutów dojeżdżających do pacjentów w domach – 60 tys. zł > Kwiecień 2018 Oddanie do użytku hybrydowej sali operacyjnej i nowej pracowni cytostatyków - 4,6 mln zł > Czerwiec 2017 Rozbudowa szpitalnego oddziału ratunkowego - 3,3 mln zł > Grudzień 2016 Nowy rezonans magnetyczny – 3 mln zł > Październik 2016 Budowa lądowisko dla helikopterów LPR na dachu szpitala – 2 mln zł

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Nie narzeka, robi swoje

Licząca prawie 30 metrów wysokości wieża składa się z platform widokowych na pięciu kondygnacjach. Rozpościerający się z niej widok jest naprawdę imponujący – kusi zarówno turystów, jak i fotografów.

Dzięki milionowemu wsparciu z Unii na Dolnym Śląsku mogą powstać domy opieki, kluby seniora, zatrudnieni zostaną asystenci i opiekunowie, którzy pomogą osobom samotnym, niesamodzielnym, chorym lub z niepełnosprawnościami.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×