REKLAMA

Ostatnia szansa właściciela

foto: Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody

foto: Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody

foto: Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody

foto: Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody

foto: Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody

Była rekontrola, a właściciel nie wywiązał się z nakazów konserwatora. Przedstawiciele Fundacji Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody twierdzą, że przyszedł najwyższy czas na egzekucję.

W Ratnie Dolnym pojawili się przedstawiciele wałbrzyskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu i Fundacji Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody. Obecny był też właściciel zabytku. Kontrola wykazała, że nic z zaleceń konserwatorskich nie zostało wykonane. - Zostały spisane protokoły. Było dwóch inspektorów. Jeden od zabytkowej architektury, drugi od zieleni zabytkowej. Podobno mają zostać podjęte bardziej surowe kroki. Już nie będzie pytań o wyjaśnienia, uwzględniania różnych pokrętnych wniosków, które mają przedłużać całość – mówi Karol Marczak, prezes Fundacji Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody.
Będziemy walczyć
Karol Marczak podkreśla, że nie spocznie dopóki zabytek nie zostanie wyrwany z rąk obecnego właściciela, Edwarda P. - Jego postawę na kontroli mógłbym nazwać arogancką i lekceważącą wobec wszystkich pozostałych osób, które były na miejscu – mówi prezes fundacji.
Egzekucja, czyli?
Konserwator jeszcze przed rekontrolą podkreślał, że egzekucji nie wyklucza. Co to oznacza? - Jest możliwe czasowe zajęcie zabytku, jeżeli wielokrotnie nakazy konserwatorskie nie były wykonywane – przypomina Karol Marczak. – Konserwator rzadko podejmuje taką decyzję, ale ma taką możliwość. Czasowe zajęcie zabytku może trwać 3 miesiące, pół roku, rok. W tym czasie wykonuje się remont zastępczy objęty nakazem. Wykonuje się go na koszt urzędu, a następnie obciąża się właściciela, który musi zwrócić koszty. Po tym może nawet nastąpić wywłaszczenie. Nakaz konserwatorski wydawany jest po to, by chronić zabytek, a nie po to, by komuś utrudniać życie i robić na złość – tłumaczy prezes.
Najpierw upomnienie, potem egzekucja
Anna Nowakowska – Ciuchera z wałbrzyskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków przyznaje, że konserwator wchodzi w tryby ustawy o egzekucji - W pierwszej kolejności wystawiane jest upomnienie. Ono nie jest równoznaczne z wszczęciem egzekucji. Egzekucja jest wszczęta dopiero wówczas, kiedy nie zostaną wykonane obowiązki w terminie określonym w upomnieniu – mówi Anna Nowakowska – Ciuchera, szefowa wałbrzyskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu.
Kontrolowano stan techniczny budynku, park i wykonanie nakazu konserwatorskiego z 2 stycznia 2017 r., który zobowiązywał właściciela do:
>> usunięcia samosiejek z wnętrza i murów pałacu – termin wykonania: 30 września 2017
>> zabezpieczenia zachowanych sklepień i stropów przed samoczynnym zawaleniem – termin wykonania: 30 września 2017
>> naprawienia konstrukcji ścian pałacu, w tym istniejących pęknięć i ubytków budulca – termin wykonania: 31 grudnia 2017
>> wykonania zadaszenia pałacu w celu jego zabezpieczenia przed przenikaniem wód opadowych i dalszą degradacją struktury murów – termin wykonania: 30 września 2018

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (1): Ostatnia szansa właściciela

Obrazek użytkownika Stanisława
  • Stanisława
  • 14-04-2019

Już dawno ten Pan powinien być rozliczony. Własność własnością ale to jest zabytek i powinien być bez względu na właściciela utrzymany w swojej świetności U nas w Polsce a szczególnie na Dolnym śląsku zabytki są traktowane tak samo jak te walące sie stodoły ze zmórszałej cegły które straszą. Drugim obiektem blisko zamku w Ratnie jest szpital w Radkowie, piękny obiekt niszczeje, wandale pod okiem policji dewastują kamieniami okna witrażowe i nikt się tym nie interesuje, ale rynek w Radkowie już chyba piąty rok robi się jedno i to samo.. A przecież Radków to nie tylko rynek, ulice wylotowe z rynku wymagają bardzo dużo do zrobienia.

foto: pixabay.com

Sąd skazał go na rok więzienia za aferę w SOKU. Drugi proces, w sprawie przekrętu w PCK, wciąż trwa.

foto: pixabay.com

Zgromadzenie Najświętszych Serc Jezusa i Maryi pozyskało dotacje na wykonanie I etapu prac związanych z remontem dachu Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Starym Wielisławiu.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×