REKLAMA

Koronawirus ściągnął z wokandy

Wyznaczona na 16 marca rozprawa odwoławcza w sprawie odszkodowania jakie firmie Hert ma wypłacić gmina miejska Kłodzko, nie odbyła się . Z powodu zagrożenia koronawirusem spadła z wokandy.

Sądowy spór pomiędzy właścicielem firmy Hert a miastem trwa już ponad 5 lat. Na początku kwietnia ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Świdnicy orzekł, że gmina miejska Kłodzko ma wypłacić firmie Hert odszkodowanie w wysokości 11,6 mln zł. Od tego wyroku odwołały się obie strony. Miasto nie uznaje wysokości zasądzonych roszczeń i zarzuca, że sąd I instancji wydał wyrok nie uznając istotnych dowodów w sprawie, z kolei Piotr Nowicki, właściciel Herta, domaga się aż 26 mln zł. Pierwsza rozprawa w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu odbyła się 27 września. Wtedy sąd uznał, że do rozstrzygnięcia sprawy potrzebne będą jeszcze dodatkowe informacje, m.in. dokumentacja ze starostwa, które wydało pozwolenie na budowę parkingu przy ul. Zofii Stryjeńskiej. Kolejne posiedzenie odbyło się w poniedziałek, 20 stycznia. I tym razem strony wyroku nie usłyszały. Sąd wyznaczył kolejny termin rozprawy na 16 marca, bo chciał przesłuchać świadków. Nie doszło do tego z powodu koronawirusa. Roszczenia firmy Hert, która była właścicielem młyna, to wyniki inwestycji zrealizowanej przez byłego burmistrza, Bogusława Szpytmę, po której młyn został bez drogi dojazdowej, co doprowadziło do jego zamknięcia. Szefowie młyna zażądali od władz miasta odszkodowania, a kiedy się z nimi nie dogadali wnieśli sprawę do sądu. Rozstrzygnięcie tego procesu będzie miało poważny wpływ na losy miasta. Wypłata wielomilionowego odszkodowania oznaczałaby dla Kłodzka wieloletni zastój inwestycyjny i zaciskanie pasa.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Koronawirus ściągnął z wokandy

O leczniczym działaniu konopii siewnych, a także pomaganiu ludziom w ciężkich chorobach rozmawiamy z właścicielkami sklepu Konopna Farmacja w Dzierżoniowie.

Fot. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

W Kudowie-Zdroju odbył się w weekend Festiwal Pstrąga. Festiwal jest współorganizowany przez powiat corocznie w innej miejscowości Ziemi Kłodzkiej. Impreza ma na celu wypromowanie jedengo z naszych produktów regionalnych czyli pstrąga, który podbił serca turystów oraz mieszkańców na naszym terenie. W tym roku motywem przewodnim festiwalu był folklor ludowy, stąd również słomiany kapelusz u starosty kłodzkiego i wianki na głowach Pań, które zbierały datki na pomoc dla Juli Kuczały z Radkowa. Impreza zgromadziła spore tłumy.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×