REKLAMA

Boże Ciało. Idąc w procesji

Ciepłe wiosenne przedpołudnie, dobra atmosfera skupienia, bardzo wiele osób w procesji, no i można było razem dać zewnętrzne świadectwo wiary. Daliśmy. W tym roku w Kłodzku wędrowanie do czterech ołtarzy długie i uroczyste.

Przeszliśmy przez sporą część miasta, a prowadził nas ksiądz biskup Adam Bałabuch. Kontynuujemy więc z powodzeniem dawną tradycję, której początki to objawienia błogosławionej Julianny, siostry z konwentu augustianek, później cud w Bolsenie niedaleko Rzymu, kiedy podczas przełamania Hostii zaczęła z niej kapać krew, a uznano, że był to znak, który otrzymał kapłan odprawiający mszę świętą, który zwątpił, że pod postacią opłatka kryje się Ciało Chrystusa. Święto oficjalnie wprowadziła bulla Urbana IV z 1264 roku, a jej rozpowszechnianie, czy dopasowywanie do miejscowych warunków to kolejne 100 lat po decyzji papieskiej. Opisywane w wielu miejscach, rysowane, malowane, np. w ważnej dla nas, tutaj, tradycji religijnego malarstwa czeskiego. Także z takim ważnym elementem, czyli z przygotowywanymi specjalnie na ten cel monstrancjami. Naturalnie z tą najsłynniejszą, z Jasnej Góry - myślę tutaj o monstrancji z fundacji króla Zygmunta I, a którą obnosił po wałach, w swoistych antywojennych procesjach, przeor Augustyn Kordecki w roku potopu szwedzkiego. Dzisiaj więc obchód Bożego Ciała to utrwalona forma, utrwalone zachowania i powtarzalne emocje. Chyba jednak niezupełnie. Bo to wiadomo - cztery ołtarze, przygotowywane przez mieszkańców, cztery fragmenty Ewangelii, śpiew, modlitwy, porządek przejścia. A jednak zawsze jest coś swoistego, nowego, w otoczeniu, w oprawie, w kazaniu, w akcentach, które w danym roku są istotniejsze niż w latach poprzednich. Choćby te, które odnieść można do tu i teraz, a które co roku muszą się pojawić, bo przecież idziemy za monstrancją ze swoimi sprawami. Dźwigamy to, co myślimy o sytuacji w mieście, w Polsce, u sąsiadów (pomyśleliśmy o naszym sprzeciwie wobec napaści na Ukrainę?). Ba, a jak potoczy się sprawa „strajku pustych ławek” na Litwie? Wszystko to da się przemyśleć, przemodlić i znaleźć czas na dłuższą refleksję. Nawet wtedy, gdy obok ołtarzy wiszą wielkie, kolorowe, całkiem świeckie banery. No bo w takim otoczeniu pokazujemy, objawiamy naszą wiarę.
PS
Tak się składa, że tym razem autor będzie miał okazje spotkać się, w ramach programów UE, z Litwinami. Zapewne powiedzą nam, co myślą, jakie mają podejście do naszych rodaków, do naszej mniejszości. Zdam relację. A ołtarz w czasie wileńskiej procesji Bożego Ciała, przy którym wierni modlą się po polsku budowany jest przy cerkwi Piatnickiej (świętej Paraskewy), w drodze pod Ostrą Bramę.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (2): Boże Ciało. Idąc w procesji

Obrazek użytkownika Magda
  • Magda
  • 06-06-2015

wyróżniali się w tłumie smutni panowie w czarnych garniakach. skończyło im się koryto a i ludzie ich nie żałują.
Obrazek użytkownika zong
  • zong
  • 06-06-2015

Ludzie dziś żałują śmiesznych panów w marynarkach ala lumpex i młodego w przykrótkich koszulach.

Za chwilę wybierzemy europosłów. Na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie, czyli w okręgu numer 12, o sześć mandatów walczy 60 kandydatów. Sprawdziliśmy, jakie profity czerpać będą ci, którzy wygrają. Jedno jest pewne to mandat na bogato.

foto: użyczone

Zabytek Zadbany to ogólnopolski konkurs organizowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Generalnego Konserwatora Zabytków. W tegorocznej edycji jury przyznało 7 nagród i 14 wyróżnień. W kategorii architektura i budownictwo drewniane wyróżnienie zdobył dusznicki młyn papierniczy.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×